środa, 24 lipca 2013

Remont.

Witajcie.
Pogoda nas rozpieszcza:), a jak wiadomo lato to często okres remontowy. Więc i my poddaliśmy się tym zabiegom, bo jak już chyba wspominaliśmy trzeba było zamienić się pokojami z synem. Koniec coraz bliżej, choć jeszcze zostały do pomalowania drzwi itp. Ale to co najgorsze za nami, czyli malowanie, odnawianie podłóg itd. Meble poprzenoszone. Jeszcze jutro ostatni etap olejowania podłogi w holu, i pozostanie sprzątanie, układanie, ramki na ściany, czyli kosmetyka. 

Tak wygląda podłoga po olejowaniu i nowy kolor ścian. 


I dalsza część powieści ogrodowych w obiektywie



Tymianek, szałwia, rozmaryn w tle, majeranek, wszystkie te zioła kwitną tak obficie, i wabią setki owadów.







Do następnego, mam nadzieję że już będziemy mogli już pokazać metamorfozę pokoju ucznia, naszą starą nową sypialnię, i salon po zmianach kosmetycznych, jeśli oczywiście efekt końcowy osiągnie stan naszego zadowolenia:)

wtorek, 9 lipca 2013

Ależ piękną mamy ostatnio pogodę. 
Ogród pyszni się barwami i zapachami. Wieczory na tarasie, są kojące, zapachem ziół, lawendy i maciejki. Ta pachnie chyba najintensywniej. 
Jest lato to i okres małych remontów czas zacząć. Musimy przygotować pokój dla ucznia, więc zamieniamy się z nim pokojami.  On dostanie naszą sypialnię, a my weźmiemy jego , nieco mniejszy pokój. Już wczoraj ściany zmieniły kolor w naszej jeszcze sypialni, jutro pod wałek idzie Jego pokój, olejowanie podłogi i pewnie sporo innych rzeczy wyjdzie w trakcie. 
Dopiero co uszyłam nowe osłonki na kinkiety, i już musieliśmy je zdjąć. Nie wiem czy uda nam się zrobić kinkiety w naszej nowej sypialni, może być z tym problem. Ścian kuć byśmy nie chcieli, więc pewnie wykombinujemy jakieś lampki przy łóżku.

Mała prośba do Was moi mili: Poszukujemy czegoś aby zamaskować grzejnik. W zasadzie wiem co byśmy chcieli, gorzej ze znalezieniem odpowiednich materiałów, czy w miarę taniego  producenta. Chcemy coś podobnego, coś w tym stylu: 





Zaczęły kwitnąć hortensje






Powojnik też obsypany kwiatami.




Hortensja "BLue Sky", ma piękny niebieski kolor, i to bez żadnych "dodatków". ciekawe czy jak roślina będzie większa czy kolor pozostanie, czy też trzeba będzie ją podlewać jakimiś zakwaszaczami. 

W tym roku malwy jakby słabsze. Szybko dorwała je jakaś choroba, liście zaczęły czernieć.
U Was też to zaobserwowaliście? 

W szyciowym "amoku" uszyłam też kilka poszewek, z tego co było pod ręką.


Tutaj część mojej starej spódnicy, miała fajny koronkowy element, i całkiem fajnie wygląda jako abażur:)

Miłego tygodnia Wam życzę, oby był równie słoneczny jak u nas. 


I jeszcze jedno. W "naszym" składziku mają piękną szafę, właścicielka poprosiła nas by o niej napisać tutaj. Cała z drewna, bez płyt MDF, na dole są dwie większe i jedna mniejsza szuflada.. Wszystko ręcznie malowane, jest nowa, a cena nowej była równa wartości dość dobrego auta (6400Euro!), jesli ktoś byłby zainteresowany możemy dać namiar.

Obecnie cena jest już oficjalna, i wynosi 3200 zł. !


 Jakość zdjęć nie oddaje w pełni jej uroku niestety. 

wtorek, 2 lipca 2013

Już jest! Letnie wydanie GC STYLE:)

Tak szybciutko i po cichu oznajmiamy że jest już letni numer GC STYLE. 

Życzymy miłej lektury, i dużo frajdy z tych 300 stronic:), My właśnie zasiadamy z pyszną kawą w ręku do tego wydania GC.

Do miłego:)



niedziela, 30 czerwca 2013

Aromat..

Witajcie. 
Nadeszły wakacje. W piątek nasz syn pożegnał swoje przedszkole. Było bardzo wzruszająco, panie płakały, rodzice też, a dzieci uradowane że nareszcie są wakacje zatańczyły przepięknie poloneza. Mimo zmęczenia dały prawie godzinny spektakl swoich możliwości wokalnych i nie tylko . Trzy lata to jednak szmat czasu, tyle emocji, spotkań, śmiechu, troszkę łez przy codziennych pożegnaniach, wiele prac, piosenek, wierszy, tańców. Dużo tego. Świetnie się nam współpracowało z tym przedszkolem, z Tymi paniami którym należą się szczególne podziękowania. To One codziennie dbały o dobre samopoczucie i bezpieczeństwo naszego szkraba. Było troszkę jak w domu, można było porozmawiać o wszystkim, bez skrępowania, poruszać tematy trudne bez żadnych obaw, poradzić się, wspólnie pożartować, i jak trzeba było to sprowadzić nas na ziemię. Smutno się robi na sercu jak to piszemy, ale cóż, trzeba rozpocząć kolejny etap naszej wspólnej podróży przez życie. 
DZIĘKUJEMY PO STOKROĆ ZA WSZYSTKO!!!!!!

Jest lato więc czas na letnie aromaty.
Czy ścinaliście już lawendę w Waszych ogródkach? My pierwszy "pokos" zrobiliśmy kilka dni temu. Niesamowity jest jej aromat. Dodana do potraw, oliw, kosmetyków uprzyjemnia nam życie. 






Już za chwilkę, za sekundkę powinno pojawić się letnie wydanie GC STYLE, tutaj mała zajawka tego co przygotowaliśmy, szerszy materiał pokażemy jak już letni numer pojawi się dla szerszej publiczności. 




Ciekawe czy Was czymś zainspirujemy, zaciekawimy i czy też zrobicie coś z niczego, czy zmienicie coś oczywistego w coś innego??? Zobaczymy , czas pokaże:):), mamy nadzieję że to co dla Was przygotowaliśmy Was zaskoczy, a numer będzie baaardzo obszerny. Każdy znajdzie coś dla siebie, smakosze jak zwykle zanurzą się w dziale kulinarnym, młode i nie tylko młode mamy w dziale przeznaczonym dla naszych cudownych dzieci, podróżnicy odwiedzą ciekawe miejsca, i co tu dużo pisać, będzie ciekawie, kolorowo, smacznie, ciepło...Asia i jej zbiorowy Team zapewni lekturę na kilka wieczorów z herbatą w ręku, siedząc na balkonach czy tarasach.

Ze spraw kulinarnych, ostatnio odgapiliśmy przepis od Beaty na szybką bombę witaminową.



Składniki: brokuły, kalafior, pomidor, jajka, świeży koper, liście szpinaku, rukola, szczypiorek i co tylko zielonego uda Wam się zdobyć. 
Kalafior i brokuła zaparzamy chwilkę w gorącej wodzie, ale fajnie jak jest chrupki. Jaja gotujemy na twardo. Wszystkie elementy naszej sałatki siekamy według uznania, całość polewamy sosem przygotowanym z jogurtu z posiekanym szczypiorkiem czy koprem, doprawiamy solą i  świeżo mielonym pieprzem.
Lekka, szybka przekąska gotowa. SMACZNEGO!


Bzy już przekwitły, ale udało nam się zrobić parę słoiczków syropu z kwiatów tej rośliny. Świetne na lekkie przeziębienia.



Miłej niedzieli:):):, i dużo słońca




sobota, 15 czerwca 2013

Czerwień.

Witajcie.
My tylko na sekundkę z czerwonym przywitaniem. Pola obsypane są tym kwieciem. Wygląda to czasami oszałamiająco. 

Miłego weekendu:)




wtorek, 28 maja 2013

Dom, domek, domeczek....

Tytuł dzisiejszego posta nie bez powodu, bo oto nasz cudowny Syn ma w końcu swój upragniony domek w ogrodzie. Już dość dawno zamarzył mu się taki, i ciągle nas pytał jak gdzieś widział taką budowlę,czy też mu taki kupimy.
Zawsze jednak było coś pilniejszego do zrobienia, a  znów ceny takich domko-placów zabaw, są często zawrotne. Z tego też powodu, postanowiliśmy że zrobimy go sami z tego co było dostępne. I tak przy okazji słonecznej pogody, zaprosiliśmy do siebie troszkę co zdolniejszej rodziny, i z ich pomocą powstał dom marzeń naszego synka. Połączyliśmy przyjemne z przyjemnym, bo cóż może być przyjemniejszego od tego,  niż obcować z bliskimi, i do tego zrobić coś samodzielnie dla kogoś kogo się tak bardzo mocno kocha? 
Przy całej akcji, było sporo śmiechu bo kiedy tylko skończyliśmy ściany jeszcze przed malowaniem, Madi przyniósł obrazki i kazał je sobie przywiesić na ścianie, przyniósł koc, poduszki, szklanki, sztućce, owoce.... by dom był kompletny. 
Teraz jest już po malowaniu i w zasadzie jest już skończony, trzeba tylko skończyć opierzenie dachu, i przytwierdzić listwy narożnikowe, i pewnie na jesień trzeba będzie przesadzić krzew rosnący tuż przy schodach. 
Spędza w nim wolne chwile, zaprasza dzieci sąsiadów i bawią się tam razem. 









Ogród z dnia na dzień, wypełnia się kolorami i przyjemnym zapachem ziół i kwiatów. W końcu doczekaliśmy się kwiatów Wisterii. Co roku nam przymarzają pędy, a całe oczekiwanie zaczyna się od nowa, bo rosną pędy młode od korzenia. Jedną sadzonkę przesadziliśmy jesienią w bardziej zaciszne miejsce, i w tym roku właśnie pokazało się kilka kwiatostanów:):).










Jedni z nimi walczą opryskując trawnik chemikaliami, my postanowiliśmy je pokochać:). Przed pierwszym koszeniem mieliśmy cudownie żółty dywan, teraz gdzie nie gdzie sterczą pojedyncze siwe delikatne czerepy.













Dość długo szukaliśmy ceramicznego numeru na dom. Na polskim rynku jest dość biednie jeśli chodzi o  fajne ceramiczne płytki z numerami czy literami. 
To co znaleźliśmy, nie jest  do końca tym,Ceramik System gdzie można kupić takie numery i litery. Nie można tam niestety zamówić innego wzoru, bo samo przygotowanie formy pod inny wzór jest bardzo kosztowne. Firma jest solidna, kontakt z nimi świetny. 
co krążyło w naszych głowach, ale w jakiś sposób zaspokoiło naszą chęć posiadania numeru właśnie z ceramiki, dla chętnych podaję link do pracowni





Troszkę Was zasypaliśmy tymi zdjęciami chyba:), ale tak rzadko tu piszemy ostatnio że sami rozumiecie.
Czas ostatnio u nas nie wybaczalnie szybko biegnie, staramy się jak tylko można nie zwariować.   Czynimy też przygotowania czegoś, do letniego wydanie Green Canoe Style, żebyście mogli sobie poczytać, i pooglądać nasze, i nie tylko nasze propozycje w letnim numerze GC Style.

Do następnego